Zaszalałam z kolorem. Heheh niby znów brąz, znów len, ale ... brąz nie byle jaki, cieniowany. Przy hafcie jednobarwnym nawet takie cieniowanie to już jakaś tam kolorystyka. Pełne szaleństwo:-) Tyle, że haft maleńki, rozpędzić się za bardzo nie dało, to i tego cieniowania nie za wiele.
Mulina Ariadna, cieniowania, bez numeru, przedpotopowa.
Jako, że maj, że konwalie i bzy, stąd tło takie, a nie inne na zdjęciach
Hafcik wyszyty w ramach zabawy Swobodne Haftowanie u Splocika. Klikając w LINK przeniesiecie się na blog Organizatorki zabawy i zobaczycie prace innych uczestniczek. Zachęcam do obejrzenia
Korzystając, że mam swój sprzęt, że jestem w domu, zamieszczę na koniec komplet dotychczas wyszytych ornamentów. Jak Wam się podobają?
Pewnie pomyślicie, przeglądając ostatnie posty, że u mnie tylko swobodne haftowanie i nic więcej, ależ nie, dzieje się i to wiele, momentami zbyt wiele, aż czasu nie starcza by o tym pisać i pokazywać. Przygotowałam jednak i mam dzisiaj dla Was planner na kolejny miesiąc, wszak czerwiec zaczyna się lada dzień. Nawet jeśli aura za oknem na to nie wskazuje:)
super!
OdpowiedzUsuńPięknie :) ja zakupiłam len i sie zastanawiam, czy dam radę wyszyc na tym.
OdpowiedzUsuńPiękne ornamenty.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem, jak je zagospodarujesz.
Bardzo lubię cieniowane muliny i takie roślinne ornamenty. Cały komplet pięknie wyglada!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wzór z tym ornamentem. Podziwiam Tych co haftują na lnie a nie tylko na kanwie.Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńPiękne ornamenty.
OdpowiedzUsuńCieniowana mulina, ładnie to wyszło. Może i ja się pokuszę o cieniowanie w następnym zawijasku.Wszystkie twoje hafty takie ładne i bez błędów:)
OdpowiedzUsuńPiękne hafciki:-)
OdpowiedzUsuńPięknie prezentują się ornamenty w wybranym przez Ciebie kolorze. Kojarzą się z kawą. :)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło.