Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 stycznia 2018

Zawieszka i wyzwanie specjalne w Klubie Twórczych Mam


Kolejne wyzwanie czas zamknąć. Tym razem to zabawa w Klubie Twórczych Mam. Królowała tam pełna dowolność prac, technik, jedynie temat był jeden, a mianowicie Boże Narodzenie. Dziewczyny zaproponowały bardzo bardzo odmienne projekty. TU możecie je podejrzeć. 


Specjalnie wyhaftowałam reniferka, którego pewnie znacie. Jest to fragment z zimowego obrazka Veronique Enginger

Przykleiłam na drewnianym domku i powstała zawieszka. Dopiero druga. Docelowo będzie to komplet sześciu zawieszek. Kiedyś:)

W listopadzie zgłosiłam jeden zestaw na wyzwanie, więc wzorując się na nim zgłaszam tym razem taki komplecik:


Też trzy prace, też trzy odmienne, o różnej kolorystyce


Zawieszkę z czerwonym reniferkiem i gwiazdki dokładniej można obejrzeć w poprzednich postach



Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mój blog i życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym 2018 Roku

czwartek, 14 grudnia 2017

Kartki bożonarodzeniowe 2017



   Przyznam szczerze, że gdyby nie Ula K. i Inka z Klonowej żadna z tych kartek by nie powstała. W tym roku plan świąteczny był krótki: dokończyć haftowany kalendarz adwentowy, uszyć dosłownie 3-6 haftowane zawieszki i  wyszydełkować duuuużo śnieżynek/gwiazdek. Czasu coraz mniej, a ja jestem w lesie. Kalendarza nie dokończyłam, bo go zwyczajnie znaleźć nie mogę. Rok temu dobrze, bardzo dobrze, go schowałam. Gdzieś leży i pewnie znajdzie się latem:) Śnieżynki dwie i zawieszka jedna dopiero gotowe. W lesie i to gęstym błądzę.

Wracając do kartek ... 
Gdy tylko zobaczyłam u Inki POST z informacją o dotychczasowych tematach wyzwań, że żabki otwarte, postanowiłam zabawić się i ja. Czasu było mało, śpieszyłam się. Haftowałam i kombinowałam. Częściowo udało się. 
Spodobały mi się w sumie wszystkie tematy, ale zdążyłam z:

- majowym tematem biało-czerwonym:




- sierpniowym, tu elementem obowiązkowym była doniczka (przyznam się, że choinkę wyszywałam cały czas myśląc o wytycznych na luty czyli "choinka i stara książka")




Może komuś wzór się przyda?

- listopadowym wyzwaniem - inspirowanym kolędą. Te nuty to nic innego jak kolęda Cicha noc...




i wzór dla chętnych



Do Uli na grudniowe wezwanie zgłaszam tę kartkę z nutami, Jezuskiem i Maryją w sumie to temat pasujący do lipcowej i sierpniowej zabawy



Ulu, Inko, dziękuję za motywację



czwartek, 23 marca 2017

CYKLICZNE SZYDEŁKO - Wiosenne kwiaty: narcyzy i żonkil



       O kolejnym wyzwaniu nawet nie myślałam, ale jak zobaczyłam te piękne żonkile... musiałam, musiałam je zrobić. Chociaż jednego. Ten pierwszy wyszedł nieforemny, innym się nawet spodobał, hihihi córka zabrała do zabawy. Potem wydziergałam różowego. Jeszcze nieskończonego zabrał syn do szkoły. Tam trafił na kartkę wielkanocną. 



Córce tak się spodobała praca brata, że z resztek stworzyła swoją własną, wiosenną kartkę:)



      Potem długo, długo nic i dzisiaj mnie olśniło. Oczyma wyobraźni znalazłam zastosowanie dla kwiatków. I jeszcze wydziergam ich dużo, i zrealizuję ten plan, i może tu pokażę. 



      Dzisiaj powstała za to kartka. Wszystko co miałam zebrałam, brystol, szydełkowe kwiatki i hafcik, który miałam wcześniej wyszyty, powycinałam co nieco, dokleiłam tu i ówdzie, i voila!






Kartkę zgłaszam do zabawy na blogu DIY.



czwartek, 2 marca 2017

CYKLICZNE SZYDEŁKO - Szydełkowe kolczyki i myszka



- mamo czemu psujesz korale?
- potrzebuję dwie kulki
- do czego?
- chcę sobie zrobić kolczyki
- ale te korale są takie ładne!
- ale mi się nie podobają i kupiłam je, bo potrzebowałam kulki
- takie czarne będą te kolczyki?
- tak
- ale takie czarne kulki są nieładne, takie fioletowe są ładniejsze
-(cisza)
- a co zrobisz z innymi kulkami?
- z małych możesz zrobić sobie bransoletkę
- a te duże też mogę wziąć?
- tak
Na tym skończył się nasz dialog. Ja dziergałam swoje kulki, córeczka w wielkim skupieniu nawlekała na nitkę, na nowo, koraliki. Oczywiście wszystkie Jej były potrzebne. 


Na koniec okazało się, że powstały dla mnie korale i dla Niej bransoletka. Moje kolczyki absolutne Jej się nie podobały i dociekała czy kiedyś oddam Jej te fioletowe kulki. 


        Gdy zaczęłam wypytywać córcię jakie kolczyki by się Jej spodobały dowiedziałam się, że takie kulki, ale w innym kolorze. Jakim? Oczywiście różowym. Długo się nie namyślałam. Złapałam ponownie za szydełko, za kłębuszek włóczki, różowej i za największy koralik. Zaczęłam tworzyć



Zupełnie spontanicznie, bez jakiegokolwiek wzoru, bez przymiarek. Doczepiając od razu poszczególne elementy do siebie 


Na koniec tylko igłą doszyłam oczka i wąsiki, i ... powstała taka mała myszka. heheh różowa myszka


Tu już na łóżku właścicielki, heheh bo oczywiście spały razem:)



Zgłaszam ją i kolczyki do Wyzwania #28 Cykliczne Szydełko - edycja VII - Szydełkowe kulki


wtorek, 28 lutego 2017

#16 WYZWANIE - Serca dwa

        

            Codziennie wieczorem, zazwyczaj przed snem przeglądam blogi. Czasem zakładam z góry, że dzisiaj to tylko dwa, trzy, a potem kończy się inaczej, gdy zobaczę w Waszych szpaltach bocznych inny ciekawy blog, a potem jeszcze inny. Hehhe często są to blogi, które sama mam na liście czytelniczej, ale z różnych, nieznanych mi powodów nie wyświetlają się u mnie albo z opóźnieniem. Tak trafiłam, dzień po terminie na zajęcia Cykliczne Szydełko. Za późno, ale spodobały mi się te maleństwa i wolnej chwili wydziergałam serduszko, miało ozdobić sukienkę lalki. ALE.  Wkrótce trafiłam na #16 WYZWANIE - Serca dwa. Wiedziałam od razu, że chcę wziąć w nim udział i wiedziałam co chcę przygotować. Złapałam za szydełko i tym sposobem powstało drugie serduszko. 


Córka wniebowzięta. Wyszperała gumki, bo ona chce takie mieć. Na nic tłumaczenia, że to spinki będą. Ot, gumki do kucyków i już. 
Tak więc powstały gumki i te zgłaszam do konkursu, ale ...



to nie koniec serduszkowej historii.