Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na szydełku. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 stycznia 2018

Zawieszka i wyzwanie specjalne w Klubie Twórczych Mam


Kolejne wyzwanie czas zamknąć. Tym razem to zabawa w Klubie Twórczych Mam. Królowała tam pełna dowolność prac, technik, jedynie temat był jeden, a mianowicie Boże Narodzenie. Dziewczyny zaproponowały bardzo bardzo odmienne projekty. TU możecie je podejrzeć. 


Specjalnie wyhaftowałam reniferka, którego pewnie znacie. Jest to fragment z zimowego obrazka Veronique Enginger

Przykleiłam na drewnianym domku i powstała zawieszka. Dopiero druga. Docelowo będzie to komplet sześciu zawieszek. Kiedyś:)

W listopadzie zgłosiłam jeden zestaw na wyzwanie, więc wzorując się na nim zgłaszam tym razem taki komplecik:


Też trzy prace, też trzy odmienne, o różnej kolorystyce


Zawieszkę z czerwonym reniferkiem i gwiazdki dokładniej można obejrzeć w poprzednich postach



Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mój blog i życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym 2018 Roku

Szydełkowe gwiazdki i #44 Cykliczne Szydełko


    Powoli, gdy świąteczne emocje opadły, prezenty rozpakowane, puzzle ułożone, gra rozegrana na kilka sposobów w różnych konfiguracjach domowników, książka przeczytana, młodsze dziecię zaczyna pytać kiedy znów Mikołaj przyjdzie, najwyższy czas pokazać pozostałe prace i zakończyć blogowe zabawy świąteczne.
    Jak już wcześniej wspominałam w tym roku nastawiona byłam na szydełkowe śnieżynki. Po ubiegłych świętach pozostał niedosyt, a odwiedzając Wasze blogi wzbogaciłam się o kilka schematów, więc musiały powstać. heheh oczywiście zrobiłam ich za mało i spróbowałam zaledwie kilku wzorów. Tak więc za rok znów je będę robić na choinkę:)))


Moje śnieżynki na początku to garść splątanych nitek, supełków, pętelek


Ot taki twórczy nieład, który nawet w czasie moczenia w krochmalu nie za ładnie wygląda.


Po odpowiednim ułożeniu, blokowaniu, suszeniu jest już tym co powinien. Gromadką uroczych, śnieżnobiałych gwiazdek


Dzwoneczki zdążyłam zaledwie uchwycić w trakcie suszenie jak trafiły w dobre ręce



To jeszcze raz śnieżynki. Te robione według wzoru Olki podobają mi się szczególnie. Wszystkie bez wyjątku uwielbiam na choince


Szydełkowe gwiazdki zgłaszam na wyzwanie # 44 Cykliczne Szydełko


piątek, 1 grudnia 2017

Wyzwaniowe szaleństwa świąteczne



       Najpierw zobaczyłam zabawę u Uli Kartki na BN 2017. Akurat trafiłam na post listopadowy z wytyczną "zimowy domek" Bardzo mi się spodobał temat, więc postanowiłam spróbować sił. Żabek przybywało z każdym dniem, domku na kanwie też, kolejne kartki biorące w zabawie śliczne, wyklejane, ozdobne, wymyślne, a mój domek prościutki, haftowany


Zaczęłam się wahać, ale ... uroczy ten domek ... szkoda było chować do szuflady
Dodałam więc papier welurowy, napis i kartka gotowa. Prościutka, skromniutka...




idealnie pasująca na inną jeszcze zabawę, a mianowicie Święta na okrągło. Akurat Inka otworzyła żabki na wszystkie dotychczasowe wyzwania. Myślę, że pierwsze wyzwanie w tym roku - CAS czyli minimalizm na kartce znalazł tu odbicie


A jak szaleć to szaleć na całego, na kolorowo, wielotorowo i stanie się tak za sprawą zawieszek, które przygotowałam na kolejne wyzwanie Zrób sobie ozdobę choinkową w Klubie Twórczych MAm. Należało przygotować trzy, różniące się od siebie ozdoby choinkowe. Długo nie myślałam nad pierwszą z nich. Sięgnęłam po szydełko i tak powstała pierwsza w tym roku śnieżynka. Córka koniecznie chciała coś ze styropianowych kul, więc wykorzystałam najmniejsza z nich i mamy dwukolorową bombeczkę. W zestawie nie mogło zabraknąć moich ukochanych krzyżyków. Więc szast prast i trzecia zawieszka to domek z wyhaftowaną choinką według własnego pomysłu


Zestaw trzech zawieszek  w komplecie



Zestaw zgłaszam też do zabawy Украшаем елку 2018. Tam to dopiero dziewczyny cuda tworzą i pokazują


Zaszalałam z tymi wyzwaniami, a ile jeszcze muszę nadrobić zaległości, ile jeszcze w grudniu pracy ... Uff gorący okres u mnie:)

czwartek, 6 kwietnia 2017

CYKLICZNE SZYDEŁKO - Dekoracyjne kury

      
 

     Miałam odłożyć szydełko, pokończyć hafty i zabrać się za ogród. Potem za remont domu. I... zapisałam się na SAL u Splocika, zainteresowała mnie też karteczkowa zabawa i w amoku złapałam ponownie za szydełko. Powstała kokoszka. Szok co ten net robi. Z drugiej strony dziecko zadowolone, ręce w czasie wieczorów przed tv zajęte, nikt nie cierpi, wręcz się cieszą:)
    To teraz o samej kurce, u nas zwanej kokoszką. Niby stopień trudności średni, dla niektórych, pewnie i dla mnie klika lat temu, łatwy, a ... dziergałam jedną dwa dni, hiihhi
Szkoda, że zdjęć nie robiłam, pośmielibyście się ze mną. Najpierw wydziergałam grzebień w jednej linii, śmiesznie to wyglądało. Bardzo:)))
Potem jedno oko jakoś na policzku było, heheh
Sam dziób też był kilka razy pruty, bo za cienki był. Nie mam żółtej włóczki, więc kombinowałam połączeniem kilku nitek, takich zwykłych, ze szpulki, do szycia. 
Córka jednak była najlepsza. Po kąpieli, chorą, usadziłam w łóżku i poprosiłam o wypchanie ptaka. Myślałam, że w ten sposób uda mi się ją na dłużej w łóżku zatrzymać;),  a tu dosłownie po chwili, śmiechy, jakieś ruchy, hałas, wołanie. Biegnę, a tam córa skacze po łóżku podrzucając czymś prawie pod sufit. heheh Okazało się, że tak wypchała kurkę, że ta, stała się piłką:))))) Ach, czemu foty nie zrobiłam? Wyciągnęłam cały wkład, na cztery kury by go starczyło i od nowa wypełniłyśmy "kokoskę"
Potem mama się popisała. Zszywałam grubo po północy i jakoś z pośpiechu, z zamyślenia zszyłam nie te boki, hhiihi. Powstał woreczek. Rano jeszcze fotkę zrobiłam przed spruciem



Ostatecznie po wielu przygodach mamy swoją kokoszkę. A jaka ciekawska ona! Od razu na podwórko pobiegła. 



Sprawdzała czy popielone grządki



Kwiaty oglądała



i wąchała



A wieczorem nowa właścicielka ją zwinęła, bo: "kokoska jest moja i moze ze mną spać?" (tu słodka minka i oczy wzniesione ku niebu). Oczywiście. Czemu nie?

Zdawałoby się, że to koniec opowieści, ależ nie, bo okazało się, że kokoszka doczekała się potomstwa. 


Pisklę nawet już chodzi i podobne do mamy jak krople wody. I ciekawskie po mamie też zaczęło od zwiedzania ogrodu...



Całość kurzego rodu zgłaszam do zabawy Cykliczne szydełko


Dzisiaj córka bawiła się przed snem niczym innym tylko kurkami i ... mam tatę kokoskę dorobić:)))))

czwartek, 23 marca 2017

CYKLICZNE SZYDEŁKO - Wiosenne kwiaty: narcyzy i żonkil



       O kolejnym wyzwaniu nawet nie myślałam, ale jak zobaczyłam te piękne żonkile... musiałam, musiałam je zrobić. Chociaż jednego. Ten pierwszy wyszedł nieforemny, innym się nawet spodobał, hihihi córka zabrała do zabawy. Potem wydziergałam różowego. Jeszcze nieskończonego zabrał syn do szkoły. Tam trafił na kartkę wielkanocną. 



Córce tak się spodobała praca brata, że z resztek stworzyła swoją własną, wiosenną kartkę:)



      Potem długo, długo nic i dzisiaj mnie olśniło. Oczyma wyobraźni znalazłam zastosowanie dla kwiatków. I jeszcze wydziergam ich dużo, i zrealizuję ten plan, i może tu pokażę. 



      Dzisiaj powstała za to kartka. Wszystko co miałam zebrałam, brystol, szydełkowe kwiatki i hafcik, który miałam wcześniej wyszyty, powycinałam co nieco, dokleiłam tu i ówdzie, i voila!






Kartkę zgłaszam do zabawy na blogu DIY.



piątek, 10 marca 2017

Szydełkowe serduszka


Pierwszą część serduszkowej historii można TU przeczytać. Co było dalej, o tym dowiecie się z dzisiejszego posta.

***


Gdy nocą zostałam sama i miałam już przyszywać serduszka, coś mnie podkusiło i dorobiłam kolejne dwa. Poprzymierzałam sobie do spinek i gumek. I o ile gumki wyszły super to serduszka na spinki wydały mi się za małe. 



Zatem złapałam ponownie za szydełko i bazując na poprzednim wzorze stworzyłam swoje autorskie serduszko (chodzi o to serduszko po prawej z tyłu na zdjęciu), dorabiając po prostu jeszcze jedno okrążenie. Nie byłam jednak zadowolona z efektu. Przespałam się z tematem i następnego dnia znalazłam w necie serduszko doskonałe. TU pod tym linkiem znajdziecie oryginał i kurs na jego wykonanie, jak również na dwa inne. Oczywiście chodzi o serduszko nr 3. Tym sposobem nasza kolekcja urosła do pięciu sztuk. Dwa serduszka ozdobiły gumki, pisałam o tym we wspomnianym wcześniej poście, a pozostałe trafiły na spinki. 



Oczywiście przedszkolaczek następnego dnia w całym komplecie dumnie pomaszerował do przedszkola. Tu już zwichrzony włos po powrocie do domu



Na koniec może jeszcze dodam, że zdążyłam zrobić zdjęcia, zdążyłam napisać poprzedni post, zdążyłam dołączyć do zabawy, mimo, że InLinkz odmówił współpracy i już jednej spinki nie ma ... ot zgubiona

i jeszcze zdjęcie z niedzielnego spaceru 



Ciekawe jak jest teraz:)

czwartek, 2 marca 2017

CYKLICZNE SZYDEŁKO - Szydełkowe kolczyki i myszka



- mamo czemu psujesz korale?
- potrzebuję dwie kulki
- do czego?
- chcę sobie zrobić kolczyki
- ale te korale są takie ładne!
- ale mi się nie podobają i kupiłam je, bo potrzebowałam kulki
- takie czarne będą te kolczyki?
- tak
- ale takie czarne kulki są nieładne, takie fioletowe są ładniejsze
-(cisza)
- a co zrobisz z innymi kulkami?
- z małych możesz zrobić sobie bransoletkę
- a te duże też mogę wziąć?
- tak
Na tym skończył się nasz dialog. Ja dziergałam swoje kulki, córeczka w wielkim skupieniu nawlekała na nitkę, na nowo, koraliki. Oczywiście wszystkie Jej były potrzebne. 


Na koniec okazało się, że powstały dla mnie korale i dla Niej bransoletka. Moje kolczyki absolutne Jej się nie podobały i dociekała czy kiedyś oddam Jej te fioletowe kulki. 


        Gdy zaczęłam wypytywać córcię jakie kolczyki by się Jej spodobały dowiedziałam się, że takie kulki, ale w innym kolorze. Jakim? Oczywiście różowym. Długo się nie namyślałam. Złapałam ponownie za szydełko, za kłębuszek włóczki, różowej i za największy koralik. Zaczęłam tworzyć



Zupełnie spontanicznie, bez jakiegokolwiek wzoru, bez przymiarek. Doczepiając od razu poszczególne elementy do siebie 


Na koniec tylko igłą doszyłam oczka i wąsiki, i ... powstała taka mała myszka. heheh różowa myszka


Tu już na łóżku właścicielki, heheh bo oczywiście spały razem:)



Zgłaszam ją i kolczyki do Wyzwania #28 Cykliczne Szydełko - edycja VII - Szydełkowe kulki