Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wianek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wianek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 października 2016

Jesienny wianek i inne skarby

Po szaroburych dniach, pełnych deszczu i chłodu, zaświeciło słonko. Wykorzystałam to i w ostatniej chwili wykopałam mieczyki i ziemniaki oraz zrobiłam nowy wianek. Jesienny


Powstał tradycyjnie z bazy z brzozowych witek i innych znalezisk z ogrodu: jarzębiny, głogu, hortensji i ligustra. Nie jest może bardzo strojny, ale kolorystyką idealnie wpasował się w nasze wnętrza i w sumie chciałam coś delikatniejszego


Ścięłam też ostatnie gałązki ziół. Nie pachną tak intensywnie jak latem, ale herbatka z melisy nadal smakuje wyśmienicie


Śmiech mnie ogarnia gdy widzę nasze coroczne plony i ich jakość. Zaczynam wątpić czy kiedykolwiek, cokolwiek tu urośnie normalne


Część warzyw tradycyjnie ususzyłam i zrobię z nich domową vegetę. Tu jeszcze świeże pory, cebula i pietruszka


Tu już wysuszone. Po prawej dołożona marchewka. Teraz tylko mielenie i zima nam nie straszna:)


 Na koniec prośba o radę, czy wiecie może dlaczego zawsze mam takie selery? Kupuję sadzonki, w sklepie, na rynku, od poleconych sprzedawców. Zdrowe, ładne sadzonki i zawsze mam takie brody zamiast kulistego korzenia. Dlaczego?????



Pozdrawiam serdecznie

piątek, 14 lutego 2014

Serduszkowo

Zaczerwieniło się dzisiaj w blogowym świecie, więc i u mnie nie może być inaczej. 
O moim kinkiecie, a właściwie jego braku i wiankach miałam napisać wcześniej, ale ja ciągle na bakier z tym pisaniem, więc nie napisałam. Otóż wystaje sobie ze ściany kabelek i czeka na lepsze czasy, na kinkiet, a żeby nie było go widać wieszam sobie na nim wianek. Mam taki upleciony z brzozowych gałązek, taki uniwersalny i co miesiąc, co nowe święto, co jakaś uroczystość rodzinna zmieniam na nim detale. Dzisiaj wyglądał tak:



Miłości życzę