Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 grudnia 2017

Kartki bożonarodzeniowe 2017 cz.2

  


      Udało się. Mam i ja. Nie wiem jakim cudem, bo bez nazwy miejscowości, z połową kodu pocztowego, ale dotarła do mnie kartka z Wymianki karteczkowej na Boże Narodzenie Kartki u Reni. Ach, jak mi się podoba ten łoś/renifer!!!


Kartkę dostałam od Teresy. Bardzo ładną karteczkę, za którą serdecznie dziękuję. 


Ja swoją wysłałam do Teresy, czyżbyśmy się wymieniły kartkami? Na kartce ośnieżony kościółek wśród choinek. 


Do tego napis ... haftowany  wygrał;)


Całość na papierze drukowanym, dzięki uprzejmości Any. Uwielbiam Jej grafiki.




       Przy okazji pokażę inne kartki, stworzone według zaleceń Inki. Poza kartkami pokazywanymi w poprzednim poście, udało mi się zrobić inne. Z wytycznymi październikowymi czy kartkę w złocie i srebrze. Mimo wielu zrobionych zdjęć troszkę nie widać, że gwiazdki są zarówno srebrne jak i złote, ale kanwa pięknie mieni się




Z tą karteczką miałam inny kłopot, bo o ile pomysł miałam od razu, to ciężko mi było zgrać papiery, które mam, a właściwie ich niedobór. Troszkę inaczej ją widziałam w wyobraźni. Miała być w zielonej tonacji, spokojnie i tylko aniołek miał się uśmiechać. Wyszło nieco chaotycznie. Urody papieru z Lemonade, tego w prawym dolnym rogu, to już wcale nie widać, a szkoda. Grafikę od Any też wplotłam. Kartka z marcowego wyzwania czyli kartka patchwork. 






sobota, 10 grudnia 2011

Kosz pełen zaległości - c.d

Może to i dobrze, że mam tyle zaległości to mam co wspominać, o czym pisać, bo w realu to prawie nic się nie dzieje... w sensie robótkowym;)
Więc dalej wspominam ...


Świąteczny SAL 2011 - cz. 2
W pewnym momencie zauważyłam, że na naszym SAL-owym blogu przybywa postów. Dziewczyny ostro zabrały się do pracy, podczas gdy ja byłam bez wzoru, bez wybranego materiału i mulin. Zaczęłam intensywnie myśleć ... od końca... czyli co bym chciała z haftem zrobić, postawić na tej półeczce a może jednak gdzie indziej powiesić i ... zmieniłam kolorystykę, zmieniłam kanwę na jakąś błękitną siatkę, zmieniłam przeznaczenie haftu. Takie były początki:





Wydruk jest bardzo blady, niewyraźny, dlatego potem haftowałam wprost z kompa...



aż wyhaftowałam całą, pierwszą bombkę:






Zimowa Wymianka "Z książką przy kominku"
Gdy wylądowałyśmy z moją 5-dniową córcią ponownie w szpitalu, gdy przeleżałyśmy tam kilka dni, gdy naszło mnie zmęczenie, rezygnacja i zwątpienie, że kiedykolwiek wypiszą nas do domu, otrzymałam sms-a od sąsiadki. Napisała, że jest u niej paczka do odebrania. Wykonałam szybki telefon do syna i COŚ trafiło do domu. Coś, bo nie miałam zupełnie pojęcia co to i od kogo? Gdy po kolejnych kilku dniach wróciłam do domu znalazłam już w przedpokoju takie COŚ:
Wewnątrz były: dwie książki dla mnie: Cygler H.: "3 razy R" i "Dotknąć prawdy" i jedna dla młodszego synka - "Plastusiowy Pamiętnik", czapeczka i płyta dla córci, cukierki z alkoholem dla męża, herbatka dla całej rodziny, mnóstwo zakładek oraz kartka i list do mnie. 
Bardzo potrzebowałam, zwłaszcza wtedy, takiego pozytywnego akcentu, oderwania od przykrych szpitalnych przeżyć dlatego podwójnie dziękuję!!
Tak wyglądała całość:

Ja w ramach tejże Wymianki przygotowywałam prezent dla ... samej Organizatorki. Było to dla mnie niesamowite wyzwanie i przyznam szczerze podeszłam do tego z lękiem. Wiedziałam, że Sabinka zna chyba wszystko co się aktualnie ukazuje, przeczytała chyba większość, posiada pewnie też setki książek, więc co robić? Ano skupiłam się na książce dla synka i na tym co umiem czyli na haftowanej zakładce. Miał być inny wzór, ale rozumiecie, haftowałam nie dla siebie, dla Organizatorki to musiało być coś wyjątkowego, coś ładnego;). Wybór padł na wzór N. Mlodetski
Tak więc przygotowałam taki zestaw:

I zakładka z bliska i od tyłu:)



Cieszę się, że prezenty spodobały się mojej połówce i raz jeszcze dziękuję za zorganizowanie Wymianki Sabince i Lenie. Tu można przeczytać i obejrzeć relację Sabinki.

wtorek, 4 października 2011

Wymianka "Z książką przy kominku"



Jak mogłam o tym zapomnieć i nic nie wspomnieć? Banerek widnieje od dawna, od wakacji, ale wpisu nie było. Może dlatego, że wkleiłam go od razu jak wyczytałam o Wymiance? Wkleiłam, by zachęcić innych do zabawy , gdy sama nie byłam jeszcze zdecydowana? Długo biłam się z myślami, bo czas niedobry dla mnie, ale ... to tylko zakładka ... i wzorek wybrałam, i siedzę, i dziobię nowy hafcik między myszkami, a czas leci, zegar tyka i czy ja zdążę ze wszystkim?



Muszę zdążyć!!! Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za pozostawiane komentarze:)

sobota, 30 lipca 2011

Różany wpis



Wracam do uzupełniania zaległości z czasów mojej nieobecności:). 
Otóż jakiś czas temu doczytałam, że nasz niezmordowany Moteczek  zorganizował kolejną wymiankę - Różaną Wymiankę. Gdzie indziej przeczytałam o wodzie różanej doskonałej na upały. Niedawno w grzebaku, hihi to nasza prywatna nazwa sklepów z odzieżą używaną, wygrzebałam śliczną sukienkę w róże. Pod oknem pokoju syna zakwitła pięknie róża. Cóż. Stwierdziłam, że temat różany mnie mocno prześladuje i ... wykorzystując swoje dzieci rodzone i tę ochrzczoną córcię zaopatrzyłam się w różane płatki. 
Płatki dzikiej róży:)



Cudnie pachniały. Zanim obeschły z rosy, nie tylko kuchnię, ale niemalże cały dom wypełnił różany aromat. A potem to już zamknęłam ten zapach w słoje i zimą przypomni mi lipcowe chwile ...



                            

wtorek, 8 marca 2011

Finał zimowej wymianki

Właśnie dzisiaj, w Dniu Kobiet przypadł finisz Zimowej Wymianki organizowanej przez Moteczka. Dzisiaj możemy pochwalić się tym, nad czym ostatnio pracowałyśmy:). Okazało się, że o lepszej parze nie mogłam nawet marzyć. Otóż przygotowanie dla mnie prezentu przypadło ella1101. Nie dosyć, że zrobiła tak cudne rzeczy, to zaskoczyła mnie ich ilość!! Najpierw rzut okiem na całość. I co? Robi wrażenie, prawda?



Z radości i zaskoczenia wyjmowałam te śliczności z koperty, przekładałam z kupki na kupkę kilka razy. Potem te same zabiegi przed synami, a potem jeszcze raz przekładanie przed mężem. To teraz zbliżenie na prace ręcznie wykonane przez Ellę, to w kopercie powyżej to cudny hafcik. Popatrzcie same


Ellu, nie mogłaś mi sprawić lepszego prezentu. Kawa niesamowicie smakowała mężowi. Słodycze częściowo już rozdałam chłopcom. Z breloczkiem i chustecznikiem chodzę dzień w dzień do pracy. Chwalę się nimi wszędzie. Obrazek pięknie prezentuje się na komodzie.  W kolczykach byłam na wystawie storczyków, a igielnik służy mi wieczorami:)
Bardzo, bardzo dziękuję!!!!
To teraz czas pokazać co ja przygotowałam Majce, która prowadzi bloga Szprotkowo. Gdy zapisywałam się na wymiankę nie miałam żadnych pomysłów. Po otrzymaniu info o losowaniu i przeczytaniu bloga Majki, całego, zdecydowałam się na moje ulubione krzyżyki i ostatnio ukochane szydełkowe kwadraciki. W ten sposób powstały: włóczkowe ubranko na jaśka i filcowo-haftowane ptaszki - zawieszki. Ponoć spodobały się obdarowanej i o to chodziło. Hura!!




środa, 9 lutego 2011

I już na bieżąco ...


W ten oto sposób wkroczyłam w 2011 rok. Tylko co z tego, że chcę, … skoro nie potrafię?
Po pierwsze: nie wiem jak to działa, jak wklejać zdjęcia, banery, odsyłacze, listy blogów, liczniki itp., ale skoro zamieściłam pierwszy post, to może i reszty się nauczę?
Po drugie: pustka …. Zupełna pustka w głowie. Od czego zacząć? O czym w ogóle pisać? I… bingo, pomysł sam przyszedł. Kolejna wymianka … Kolejna u Moteczka. Tym razem zimowa wymianka. TUTAJ szczegóły.



W ostatniej chwili, ale zdążyłam. Już wiem kogo wylosowałam. Już wiem czym chcę obdarować moją wymiankową parę. Już działam, ale na razie cicho-sza …

niedziela, 6 lutego 2011

Zerkając wstecz ...

Zanim zacznę spisywać aktualności, muszę wspomnieć o kilku blogowych wydarzeniach z 2010 roku. Blogi odwiedzam bardziej lub mniej systematycznie od 2 lat. Najpierw oglądałam fotki, wybiórczo opisy, potem zaczęłam wczytywać się w posty i założyłam konto na bloxie. Jeszcze później pojawiły się moje komentarze na bloxie i bloggerze. Ujednoliciłam nicki. W ubiegłym roku przepadłam zupełnie. Niemalże każdego dnia kogoś odwiedzałam w wirtualnym świecie. 
Tym to sposobem wzięłam udział  w urodzinowej uczcie  - TUTAJ  u Splocika z blogu: Splecione nitki i słowa . Dostałam od niej prześliczną zakładkę. Dziękuję:)




Więcej o tym można poczytać na blogu hrabiny, o tu - http://mamaniuni.blox.pl/2010/10/Wpis-dedykowany.html, która użyczyła mi swojego bloga do prezentacji prezentu i podziękowań.


Kolejnym przejawem "aktywności blogowej" był udział w "Jarzębinowej Wymiance" u Moteczka Tu . Prześliczne prezenty otrzymałam od Natolinka, dziękuję raz jeszcze:).




Ja z kolei mogłam obdarować Izoldkę17. Z przygodami, z niepokojem, w bólu, ale udało mi się przygotować wymiankowe podarki na czas. O takie:




Ubiegły roku zakończyłam na słodko:). Millu z blogu  http://millucraftcrochet.blogspot.com/ przysłała mi tuż przed świętami Bożego Narodzenia nie tylko pięknie wyglądające, ale niezwykle smaczne pierniczki. Proszę, można podziwiać...




W Nowy Rok podjęłam decyzję. Zakładam blog. Muszę, po prostu muszę mieć miejsce, gdzie będę mogła na bieżąco przedstawiać swoje prace, dziękować, chwalić się otrzymanymi i wysyłanymi pracami. Więc jestem ....