Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narzuta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narzuta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 lutego 2011

W babcinym stylu



Robiąc porządki w starych teczkach znalazłam wyrwaną stronę z jakiegoś czasopisma. Może "Przyjaciółki"? Przedstawiała takie cudo:



W związku z tym, że sypialnię mam właśnie taką "babciną", narzuta ta idealnie mi pasowała, ale ... wzór musiał odleżeć swoje, nabrać mocy, jak niektórzy mawiają. Wahałam się zresztą czy podołam zadaniu. Po jakimś czasie natknęłam się na podobny pled u Elisse. Gdy jeszcze później zobaczyłam kurs wykonania kwadratów i ich łączenia na blogu u Alushki wiedziałam, że to przeznaczenie:). Z szydełkiem się kiedyś zetknęłam, więc zgromadziłam potrzebne włóczki, co wcale nie było łatwe ze względu na kolorystykę, zakupiłam szydełka i przystąpiłam do dzieła. Początki były trudne, ale nie zniechęciło mnie ani moje tempo pracy, ani nie odstraszyła ilość potrzebnych kwadracików;). Wymierzyłam dokładnie łóżko, przeliczyłam na kwadraty i dzień w dzień robiłam kolejne ... 3 sztuki:)))).



Gdy już zgromadziłam kilkanaście kwadracików, gdy zabrakło białych kłębków na kolejne elementy, bo nie odcinałam nitek, zaczęłam układać te gotowe zestawiając kolorystycznie i łączyć.


Potem doszłam, chyba, do wprawy, bo robiłam więcej elementów. Rekordem było 7 sztuk w jedno popołudnie. 


Po trzech miesiącach "dziubania" dzień w dzień mogłam się cieszyć pięknym, ciepłym, niepowtarzalnym pledem ... w babcinym stylu:)


Michalino, dziękuję, dzięki Tobie udało mi się zamieścić linki:)