Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na drutach. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 listopada 2015

Czapka i komin w warkocze


Choróbska nas dopadły, więc i po letnich ubrankach te cieplejsze wyciągnęłam, ale w ubiegłą sobotę tak pięknie słońce świeciło, że wychodząc na podwórko założyłam córci lżejszą czapeczkę i komin. I dopiero na dworze zauważyłam, że za mały ten komplecik. I dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że mimo, że to wiosenne udziergi to nie pokazywałam tutaj


W rzeczywistości czapeczka nie jest taka czubata, hehe malutka ma włosy w koczek uczesane, dlatego to tak odstaje. Na zdjęciach na płasko widać dokładnie kształt czapki i wzór. Robiąc komin skorzystałam ze wzoru Lorki, czapka to już moje dzieło. 


W tej chwili dziergam już kolejny komplecik, tak więc kolejny wpis będzie o podobnej tematyce:)

wtorek, 11 lutego 2014

Czapka Poppy córci

Było o pewnych kwiatkach , potem o mojej czapce , a nawet całym komplecie, a przecież córcia może pochwalić się podobną czapką. 



Niestety, o ile ja śmigam w swojej non stop, jej leżała dotychczas w szufladzie. Czapka w duże mrozy zupełnie nie zdaje egzaminu. Nie chodzi tu o grubość włóczki, sposób dziergania. Po prostu przy każdym przekręcaniu główki, opieraniu o wózek czy szalik, kurtkę przekrzywiała się, zsuwała. Jednak dla dzieci najlepsze są wzory z troczkami, nausznikami, warkoczami itp. Do kompletu wydziergałam tym razem nie szalik, a szyjogrzej, ot taki golfik jak na właścicielce
Na tym zdjęciu kolor bardziej zbliżony do naturalnego


Dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozostawiane komentarze

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Baktus z falbanką

Widziałam ten szaliczek, w wersji podstawowej, na wielu blogach, ale nie przypuszczałam, że będę potrafiła go zrobić. Daaaawno odłożyłam druty w kąt i wydawało mi się, że już nic nie umiem na nich zrobić. 
Pewnie gdyby nie udane próby z poppy nie byłoby go:(
Gdyby nie wspaniałe dziewczyny z forum Maranciaki nie byłoby go:(
Gdyby nie upór, nie zima, nie chęć pozbycia się zalegających włóczek... 
Dużo tych powodów było i dlatego mam baktusa i to nie byle jakiego, bo ... z falbanką!



Jest dokładnie taki o jakim marzyłam i pasuje do wcześniej pokazywanej czapki poppy. Przyznam szczerze, że podoba mi się ten komplecik i chętnie go noszę. Jest taki akurat na obecną pogodę, cieniutki, mięciutki i super układa się.



Gdyby ktoś chciał się pokusić o wydzierganie takiego baktusa to odsyłam TU. Dzięki dziewczynom z tego forum nie sposób go nie zrobić.
Pozdrawiam gorąco w tym miejscu Asię. 
Asiu, dziękuję!

piątek, 13 grudnia 2013

Szaleństwo SAL-owe i inne

Dzieje się u mnie, oj dzieje. Chciałabym ze wszystkim zdążyć na czas, ale czy mi się uda? Jak na razie to w lesie jestem. Ciemnym i gęstym:(
Ostatnio pisałam, że mam materiał i nici na SAL-owe gwiazdki, przyszedł czas za rozpoczęcie robótki i ... cały wieczór spędziłam na kombinowaniu... bo sami zobaczcie ... niteczki cieniuchne, liczenia masa i jak lepiej? Mniejsze czy większe krzyżyki?


Miałam o tym napisać, ale poszłam połazić po blogach. Popatrzeć jak sprzątacie, pieczecie, dekorujecie domy, pokazujecie bezmiar prac o tematyce świątecznej i przepadłam. Na koniec dowiedziałam się, że wygrałam prześliczną kuchareczkę u sunsette... i szczękę zbierałam całą noc ... i po poście. Tak w ogóle to kto nie był na Jej blogu powinien to zrobić koniecznie!
Wczoraj już nie miałam siły by dopchać się do kompa. Syn i mąż okupowali go skutecznie cały wieczór. Zabrałam się zatem za gwiazdkę. Zdecydowałam się na te większe krzyżyki i siedzę, i oczy wytrzeszczam, i liczę: osiem, cztery, osiem, cztery, osiem, cztery, osiem, cztery, osiem, cztery, osiem, cztery, osiem, cztery, osiem, cztery, osiem, cztery, osiem .... i tylko/aż tyle wczoraj powstało:


Czy ktoś się już domyśla co to będzie?

 Choineczki oczywiście też przybywa:) Wyszywa się ją super: szybko i prosto. Na srebrną nitkę znalazłam sposób i ... nie jest biało, nie jest srebrnie a ... coś po środku czyli wyszywam 1 nitką srebrnej i 1 białej muliny. 



Jakby tego wszystkiego było mało to ...odkurzyłam kolejne druty i ... robię coś dla siebie. Zamiast zacząć oswajanie się na nowo z drutami od kwadratów, prostych szalików to mi poppy i baktusów się zachciało:))))))


Poza tym oszalałam i zaprosiłam rodzinę na drugi dzień świąt BN do siebie, bagatela 30 osób dorosłych plus 10 dzieciaczków. 
Nie może być i potem nudno, więc zgodziłam się w okresie między świętami, a Sylwestrem wyprawić synowi urodziny - na razie 12 osób z osobami towarzyszącymi
Dam radę?
hehe przyznam się, że po cichu kombinuję, że może by u siebie Sylwestra zrobić?

piątek, 6 grudnia 2013

Czapka POPPY


Pokazywałam wcześniej dwa kwiatki i pisałam, że już mam pomysł. Jaki? Ano odkurzyłam druty po tyyyyyyyylu latach. Wyciągnęłam moje wydruki, niestety anglojęzyczne, odszukałam owe cudo w sieci, pogrzebałam jeszcze więcej w necie i DZIĘKI Violet udało się! 

Po trzech latach rozmyślania, marzeń i oglądania u innych zrobiłam pierwszą czapkę Poppy. Jest świetna, a jak Wam się podoba?