Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bombki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bombki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2018

Czerwone autko z choinką


         Nie dosyć, że ciało odmawia posłuszeństwa to i z pamięcią gorzej. Jak szalona haftowałam kota, bo muszę, bo czas goni, bo SAL i ... owszem termin zbliżał się, ale bożonarodzeniowego, a nie miniaturkowego SALa. Plus jest taki, że dwa hafty ukończone i na piątek mogę spokojnie czekać.


       W ubiegłym roku, gdy zobaczyłam to czerwone autko z choinką zakochałam się z nim od razu. Tak, ja nielubiąca koloru czerwonego:) Było już po świętach i chyba tylko dlatego nie wyhaftowałam samochodzika od razu. Zapisałam sobie kilka prac i niby nie pamiętałam, ale gdzieś tam w myślach utkwił ten motyw. Na tyle mocno, że jako pierwszy świąteczny wyhaftowałam tej jesieni.


         Zdjęcia może małoambitne, w bałaganie mulinkowym, ale to na dowód, że haftowałam z końcówek mulin przeróżnych firm, bo pracę zgłaszam na SAL u Igiełki. Kolory samodzielnie dobierałam i haftowałam na lnie z Ikei. Nie polecam go jednak do haftu krzyżykowego.


         Ciemne, takie pochmurne te ostatnie dni, że ciężko było zrobić ładne zdjęcia. Mimo to i mimo tego wydłużonego kształtu(wina lnu) samochodzik mi się podoba i chyba jeszcze jeden popełnię. Oczywiście na innym materiale


          Samochodzik już dziś jedzie na SAL Choinka 2018 i SAL Wymiatamy resztki. Przystankiem końcowym prawdopodobnie będzie bombka. 



poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Sierpniowa zawieszka - ostrokrzew


Witajcie!
Co tym razem u mnie? hahhaha znów krzyżyki, znów czerwone, znów bożonarodzeniowy wzór. Znów powstały w ostatniej chwili, znów na SALe
Łudziłam się, że palec się zrośnie i w sierpniu będę mogła normalnie haftować. Niestety palec sztywny, obolały, lekko spuchnięty w zasadzie bardziej przeszkadzał przy haftowaniu niż pomagał. Próbowałam go kłaść na kanwie, pod nią, trzymać pionowo do góry i tak krzyżyk do krzyżyka, i powstała nowa zawieszka. Za dużo powiedziane, zawieszką będzie kiedyś. Teraz to w zasadzie tylko hafcik. O taki


Wzór ostrokrzewu od luli, niestety wyświetla mi, że blog usunięty(?)


Haftowałam znów trzema nitkami, znów na tej kanwie o wielkich oczkach, ale uwierzcie, że już nie tylko chodzi o to, by się jej pozbyć, ale zwyczajnie łatwiej mi się w tej chwili na takiej haftuje. 


Mulina ze starych zapasów, jak widać powoli, ale ubywa jej sukcesywnie. Haha trzeba będzie przerzucić się na inny kolor:)


Haft zgłaszam na SAL u Kasi Choinka 2018 i SAL u Moniki Wymiatamy resztki





sobota, 28 lipca 2018

Ponownie wielka zawieszka


         Śpieszyłam się. Gdy tylko palec mniej bolał łapałam za igiełkę i przy odrobinie determinacji i cierpliwości haftowałam mój wzorek na SAL-e. Wydawało mi się chwilami, że poddam się, odpuszczę te zabawy, ale po przerwie wracałam do kanwy. Tempo było ślimacze
Dzień pierwszy to wyjęcie kanwy, muliny, przycięcie jej i podzielenie na 2 pasma po 3 nitki, nawleczenie igły i odłożenie wszystkiego
Dzień drugi przyglądałam się wszystkiemu i nie dałam rady
Kolejnych kilka dni to samo.
Aż wreszcie nadszedł dzień, gdy ruszyłam z robotą. Powoli, próbując kciuk trzymać, a to do góry, a to w bok. Bolało, ale efekt był. Marny, ale był. Udowodniłam sobie, że się da
Potem były kolejne dni i tak w ślimaczym tempie przybywało krzyżyków


i jeszcze trochę


i więcej, (i okazało się, że źle wyliczyłam xxx, za blisko brzegu)


aż wreszcie miałam całość


i dumna byłam, że wyhaftowałam ją


że udało mi się to mimo niewygody, mimo bólu, mimo sprawnej jednej ręki

i że na czas

i ... kolejny wypadek. Wczoraj wieczorem miał go syn. Potem godziny niepokoju, oni w szpitalu na oddziale ratunkowym, ja z córką w domu, ze swoim bólem. Nie w głowie był wpis na blogu, ani znikający za oknem księżyc. W końcu mąż wrócił, syna zatrzymali w szpitalu. Nie wytrzymałam, kuśtykając, po nocy pojechaliśmy z powrotem do szpitala. Wróciliśmy koło 1-ej, księżyc pięknie już świecił, internet działał, ale o czym innym tu czytałam, znów nie w głowie był wpis. Poszłam spać po 5-ej, o 7-ej pobudka. Nerwy od rana. Znów do szpitala. Czy na pewno operacja? Czy On da radę? Kiedy pech się od nas odwróci? A wczoraj w południe rozmawiałam z teściową, że więcej się nie da. Że za dużo tych nieszczęść....

Niestety uformować zawieszki nie dam rady w żaden sposób. Kciuk jeszcze sztywny, bez czucia, spuchnięty, bez niego nie dam rady. Dlatego sam haft zgłaszam na SAL-e, bombkę, wielgachną zrobię potem. Haft jest świąteczny dlatego zgłaszam na SAL Choinka 2018, haft z kończącej się, resztkowej czerwonej muliny, dlatego na SAL Wymiatamy resztki, haft niewielki mimo, że na mojej kanwie wychodzą mega wielkie bombki dlatego na SAL Smalls 2018



czwartek, 28 czerwca 2018

Big zawieszka z haftem krzyżykowym




         Tak, na tę kanwę nie mam zupełnie pomysłu. Kanwa ecru, kanwa 10ct, wiekowa. Czy ktoś w ogóle haftuje jeszcze na takiej kanwie? Zazwyczaj 14ct, 16ct, 18ct co odważniejsi na 20 i 22ct, ale 10ct? O tak wielkich krzyżykach i ja nie pamiętałam, ale … termin SAL Choinka 2018 zbliżał się, brak pomysłu przerażał, na kanwę natknęłam się i  rozmyślając nad nią … wzięłam się za czytanie. Połknęłam 1 tom i nie wstając z łóżka przeczytałam drugi, po czym sięgnęłam po trzeci, gdy tymczasem termin publikacji czerwcowych prac nieubłagalnie zbliżał się. Zaczęłam od nowa grzebać w kanwach, w mulinach i … stwierdziłam, że raz kozie śmierć, że przerażę siebie i wszystkich, i wyhaftuję wielgachną zawieszkę na choinkę. Wybrałam wzór na możliwie niewielką bombkę, ale po wyhaftowaniu okazało się, że i tak jest duża. Ciekawi?
To proszę, najpierw sam haft



Tu już w całości



gdy nabrała odpowiednich kształtów



Z doszytymi pleckami i pętelką



Big bombkę zgłaszam do czerwcowych odsłon zabawy u Igiełki, u Kasi i u Bukfy







Haha podoba mi się nawet ta bombka i chyba wyszyję podobne zawieszki na tej nieszczęsnej kanwie. Kto by pomyślał, że kiedyś ten materiał to był szczyt moich marzeń, że nie było innej kanwy w pasmanterii, ale … to było naście lat temu :)



Książka, o której wspomniałam wyżej jest rewelacyjna i wkrótce o niej napiszę odrębny post
Pozdrawiam zaglądających do mnie i życzę udanych urlopów

czwartek, 31 maja 2018

Bombka z wiewiórką po raz drugi


       Niedawno pokazywałam bombkę z wiewiórką, jaką przygotowałam na marcowy SAL Choinka 2018. Tym razem będzie podobnie, bo znów wiewiórkę wyhaftowałam, jednobarwną, czerwoną i też na SAL Choinka 2018 SAL i SAL Украшаем елку-2019. Jednak kwietniowa wiewiórka jest zupełnie inna. Większa, bez gałązki i  z orzeszkiem



Wiewiórkę wyhaftowałam resztkową muliną na lnie i po upraniu, jeszcze mokrą naciągnęłam na styropianową kulę. Owinęłam czerwoną wstążeczką i voila



To co jest po drugiej stronie bombeczki pokażę w innym wpisie SAL-owym, żeby nie było nudno, nie w kolejnym:-)


Zawieszki zgłaszam również do zabawy u Heather i Igiełki



sobota, 24 marca 2018

Bombka z wiewiórką czyli SAL Choinka 2018 (3)


W tym miesiącu na zabawę u Kasi postanowiłam przygotować bombkę. Wyszyłam gwiazdki, przycięłam materiał i popełniłabym gafę. Na szczęście przypomniałam sobie w porę, że miał być haft krzyżykowy, a że 



od dłuższego czasu planowałam wyszyć jakiś wzorek monochromatyczny, trafiła się okazja idealna. Pogrzebałam w sieci i gdy tylko natknęłam się na tę wiewiórkę nie wahałam się wcale. Powstała w tempie ekspresowym


Pobiegałyśmy troszkę po ogródku, bo pogodę miałyśmy przepiękną. Mimo mrozu krokusy i przebiśniegi wychyliły łepki z ziemi. Trzeba było to uwiecznić


Wiewióra idealnie mi się wpasowała w brakującą cząstkę bombki, 



jak również w tematykę SAL Wymiatamy resztki i Украшаем елку 2019



piątek, 1 grudnia 2017

Wyzwaniowe szaleństwa świąteczne



       Najpierw zobaczyłam zabawę u Uli Kartki na BN 2017. Akurat trafiłam na post listopadowy z wytyczną "zimowy domek" Bardzo mi się spodobał temat, więc postanowiłam spróbować sił. Żabek przybywało z każdym dniem, domku na kanwie też, kolejne kartki biorące w zabawie śliczne, wyklejane, ozdobne, wymyślne, a mój domek prościutki, haftowany


Zaczęłam się wahać, ale ... uroczy ten domek ... szkoda było chować do szuflady
Dodałam więc papier welurowy, napis i kartka gotowa. Prościutka, skromniutka...




idealnie pasująca na inną jeszcze zabawę, a mianowicie Święta na okrągło. Akurat Inka otworzyła żabki na wszystkie dotychczasowe wyzwania. Myślę, że pierwsze wyzwanie w tym roku - CAS czyli minimalizm na kartce znalazł tu odbicie


A jak szaleć to szaleć na całego, na kolorowo, wielotorowo i stanie się tak za sprawą zawieszek, które przygotowałam na kolejne wyzwanie Zrób sobie ozdobę choinkową w Klubie Twórczych MAm. Należało przygotować trzy, różniące się od siebie ozdoby choinkowe. Długo nie myślałam nad pierwszą z nich. Sięgnęłam po szydełko i tak powstała pierwsza w tym roku śnieżynka. Córka koniecznie chciała coś ze styropianowych kul, więc wykorzystałam najmniejsza z nich i mamy dwukolorową bombeczkę. W zestawie nie mogło zabraknąć moich ukochanych krzyżyków. Więc szast prast i trzecia zawieszka to domek z wyhaftowaną choinką według własnego pomysłu


Zestaw trzech zawieszek  w komplecie



Zestaw zgłaszam też do zabawy Украшаем елку 2018. Tam to dopiero dziewczyny cuda tworzą i pokazują


Zaszalałam z tymi wyzwaniami, a ile jeszcze muszę nadrobić zaległości, ile jeszcze w grudniu pracy ... Uff gorący okres u mnie:)