Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL Smalls 2017. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL Smalls 2017. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 grudnia 2017

Smalls SAL 2017 cz. 12 finish


     Pamiętam jak zapisywałam się na SAL Smalls 2017. Miałam spore obawy czy zdołam podołać wyzwaniu, bo to rok, 12 miesięcy, taki szmat czasu. Zastanawiałam się czy znajdę na to wolną chwilę? Dzisiaj patrząc z perspektywy, wiem, że to była dobra decyzja. SAL mobilizował mnie do haftowania. Czasem to był nie lada wyczyn, czasem samo się robiło. 


      
W tym miesiącu nie mogło być inaczej i wyhaftowałam motyw bożonarodzeniowy, ot takiego małego rogatego zwierzaka




Zszywanie też jakoś łatwiej poszło. Z przodu len z haftem, z tyłu bawełna w typową dla tych świąt kratką


Aż się sama nie mogę nadziwić, że dałam radę i wyhaftowałam te dwanaście wzorków:) Postaram się tu jeszcze dodać kolaż wszystkich prac


Hafcik powstał w ramach zabawy Smalls SAL 2017

piątek, 24 listopada 2017

Smalls SAL 2017 cz. 11 czyli Królewna Śnieżka


     W tym miesiącu na SAL Small 2017 miałam przygotować hafcik bożonarodzeniowy. W związku z tym, że chcę do świąt pozbyć się chociaż części z góry ciuchów przeznaczonych do przeróbek, postanowiłam wyhaftować coś innego na zniszczonej części naprasowanki na jednej z bluzek. Gdy córka wybrała wzór, ten i tylko ten w tym momencie, zmieniłam plany i z tej samej sterty ciuszków wygrzebałam inny, biały T-shirt. Tu wzór pasował idealnie.



     Mam już doświadczenie z haftowaniem krzyżyków na dzianinie, dlatego tym razem ułatwiłam sobie zadanie naszywając na wybrany fragment siatkę, coś a'la kanwa. Nawet nie wiecie jak bardzo nie podobało się to mojemu dziecku.
"Taka ładna księżniczka i na takich niebieskich nitkach?" "i to tak będzie sterczeć?" "tak trochę to nieładne jest, prawda?" i jeszcze wiele innych komentarzy usłyszałam, bo kontrola musiała być i córka niemalże cały czas siedziała obok. Zaglądała, nitki podawała, końcówki "ciachała" i jeszcze z  kolorami mieszała ... "bo może białą suknię jej zrób?"



Tego co wyżej na zdjęciu, moja nadzorczyni nie widziała. Spała już, gdy ciemną nocą wyciągałam wątki i osnowy ...



Tego też nie widziała


 bo spała smacznie. Matka tymczasem postanowiła, że pokaże Jej już gotową, z obramowaniem, królewnę. Długo w nocy siedziała ... 



ale dała radę i na drugi dzień córka z zachwytu skakała. Królewna Śnieżka jak z bajki. I z jabłkiem, i w różowej sukience, i bez tych brzydkich nitek, i taka ładna...


Ja byłam z czego innego zadowolona. Cieszyłam się, że sprawiłam dziecku frajdę oraz z tego, że pomysł się sprawdził, bo lewa strona niczego sobie. Widać tu, że krzyżyki całkiem prosto wyszły, dzięki podkładowi. Siatki mam sporo, zatem bawełna mi nie straszna:) I cieszę się jeszcze, że pozbyłam się jednej z zalegających rzeczy. Tak, to sprawia największą radość:)))


     Wzór pochodzi z gazetki Cross Stitch Crazy nr 197 z grudnia 2014r. Haftowałam muliną Ariadna. Córka zażyczyła sobie inne kolory, które po negocjacjach wyglądają inaczej niż w oryginale. Podoba się Wam ta zmiana?
     Hafcik zgłaszam do zabawy Smalls SAL 2017 u Heather


piątek, 27 października 2017

Smalls SAL 2017 cz. 10


Tym razem za Smalls SAL-we haftowanie zabrałam się od razu po opublikowaniu poprzedniego obrazka. Wybór padł na kwiatki z Anchorowego kalendarza.


Zabierałam się za te hafciki od kilku lat. Przekładałam kartki, wybierałam wzorki i odkładałam. Do czasu...


Tym razem byłam pewna, że coś chcę wyszyć z tej książeczki. Początkowo miały być inne kwiatki, potem miał być jeżyk, jeszcze później grzybki, na koniec zdecydowałam się na kwiatki spośród listopadowych propozycji.


Co prawda proponowane były w zupełnie innej kolorystyce, ale od razu wiedziałam, że trafią na kartkę dla osoby lubiącej czerwień, więc kwiatki zamiast fioletowej barwy mają czerwoną


I znów len, i podwójna nitka, i muliny ze starych zbiorów różnych producentów

TU podziwiany pracę Organizatorki i innych uczestniczek zabawy

piątek, 29 września 2017

Smalls SAL 2017 cz. 9 czyli ślubna pamiątka oraz wspomnienie sierpnia



Niedługo zbliża się siódma rocznica ślubu mojego brata ciotecznego. Z tej okazji wyhaftowałam taką to skromną pamiątkę. 


Po raz setny chyba wyszywam z przygodami:). Wydrukowałam wzór, przycięłam kanwę, tę co miałam, wyciągnęłam muliny. Wszystko zgodnie z opisem, niby zgodnie, bo  ... okazało się, że kanwa miała być drobniejsza. Zaledwie głowa zmieściła się na moim materiale. Prucie, zakup właściwej kanwy i udało się. 


Odhaczam wzór na mojej liście haftów marzeń, mam gotowy prezent, a i wrześniowy Smalls SAL zaliczony:)
Prace innych dziewczyn TU można podejrzeć


Na koniec garść sierpniowych fotek. Oj, jak przyjemnie na nie teraz popatrzeć, gdy wokół coraz ciemniej, bardziej pochmurno, a i deszczowo dłuuuugo było we wrześniu





 
 






piątek, 25 sierpnia 2017

Smalls SAL 2017 cz. 8 czyli metryczka dla Różyczki


          Miałam ochotę w tym miesiacu przygotować na SAL Smalls letni hafcik, taki z łódką, pucharkiem lodów czy piachem, latarnią, leżakiem. Zabrałam mulinę i kanwę daleko w świat i nawet krzyżyka nie wyszyłam. Tymczasem chrzciny siostrzenicy mieliśmy, więc wyhaftowałam metryczkę, co prawda taką narodzinową, ale siostrze bardzo się spodobała. Zawsze to coś innego w gąszczu kopert z pieniążkami:-)


          Wzór już kiedyś wykorzystywałam, w metryczce dla chrześniaczki, inny bobas z tej serii trafił do synka koleżanki. Wdzięczny motyw i łatwy w obróbce:-)


Prace SALowych koleżanek można TU oglądać

piątek, 28 lipca 2017

Smalls SAL 2017 cz. 7 i planner na sierpień


         Urodziny Mai okazały się świetnym pretekstem, aby usiąść  i pohaftować. Maja ma pojutrze urodziny i oprócz prezentu córka chce jej wręczyć laurkę. Ładną. Najpierw sama rysowała kotki i pieski, na koniec zaczęła mnie męczyć. 


Wiedziałam, że tak to się skończy, dlatego już wcześniej patrząc na radosną twórczość córki i słuchając monologów temu towarzyszących wykombinowałam sobie obraz kartki z życzeniami. Kota nie podjęłabym się rysować, więc wyhaftowałam.


        Kartka jest niemalże idealna do zaleceń. Jest przede wszystkim kot, są balony, jest serduszko, i jest kolor różowy, i wiek jubilatki, i jest kolorowo. Brakuje tylko imienia koleżanki i napisu"Sto lat", ale zostało mi to darowane


      Córcia zadowolona, tym bardziej, że balony sama wycinała, układała i część nakleiła samodzielnie, ja mogę przy okazji zaliczyć kolejny etap SAL Small 2017, a za 2 dni zobaczymy czy nasza praca spodoba się samej Mai



I jeszcze na koniec LINK do prac innych Uczestniczek i baner zabawy



Jako, że lada dzień zaczyna się sierpień to dla chętnych jeszcze darmowy planner do ściągnięcia. 



Pozdrawiam

niedziela, 2 lipca 2017

Smalls SAL 2017 cz. 6 czyli kolejna zakładka


             Tym razem krótko. W czerwcu za dużo nie haftowałam. Znów czas upłynął miedzy kolejnymi nawrotami choroby córki, między wizytami u lekarzy, pilnowaniem godzin podawania leków, znów nieprzespane noce, odsypiane ukradkiem w ciągu dnia, a najczęściej wcale. W ogrodzie susza, więc kolejnych wiele godzin spędzonych na podlewaniu,  a i tak nie zawsze, nie wszystko miało mokro. I kolejny rok dziwi mnie, że warzywo więdnie, nie rośnie, zamiera, a zielsko ma się dobrze. Niektóre buja jak oszalałe.
Tak więc niewiele krzyżyków wyszyłam, w zasadzie tylko prace SAL-owe. Obok wygibasków kwiatowych, TYCH, powstała tylko zakładka.


              Kolory dobierałam samodzielnie, tekturka - oprawa też mojego autorstwa. Zakładka już u nowej właścicielki, zadowolonej, a to najważniejsze.



              Zakładka wyszyta w ramach zabawy Smalls SAL 2017. Klikając w link obejrzycie pracę Organizatorki i innych dziewczyn bioracych udział w SALu.