Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarny haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarny haft. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 lipca 2016

SAL Choinka 2016 cz.7


Monotematycznie u mnie ostatnio, dodam, że nie tylko na blogu. Tu hafty na choinkowy SAL przeplatane sporadycznie innymi pracami, w realu pobyty w szpitalu lub w domowym łóżku przeplatane próbą powrotu do normalności. Mam nadzieję, że limit chorób wyczerpałyśmy i w końcu zaświeci, i dla nas słonko. Który to już raz tak myślę?
A co przygotowałam na lipcową odsłonę Kasinego SAL-u Choinka 2016? Kolejną bombkę z haftem jednobarwnym. O taką:


Powtórzę się, że haftowanie ich to prawdziwa przyjemność, a zszywanie nie lada wyzwanie, ale nadal tak jest


Został jeszcze jeden wzór, który chciałabym popełnić, może wtedy będzie lepiej?


Ciekawa jestem, która z dotychczas prezentowanych bombek-zawieszek podoba się Wam najbardziej. Oprócz tej powyżej była taka pękata i takie dziobate:)

sobota, 25 czerwca 2016

SAL Choinka 2016 cz.6


Pisałam poprzednio, że jednobarwne bombki oczarowały mnie. Piękne wzorki i bardzo przyjemnie się je haftuje. Więc gdy tylko skończyłam pierwszą, pochwaliłam się ją na blogu, zabrałam się za drugą


  i ... kolejną


 Potem leżały hafciki, leżały i dopiero termin publikacji SAL-wej zmusił mnie niejako do wykończenia bombek. 


W związku z tym, że drugi tydzień jestem z córeczką w szpitalu w obcym nam mieście, zdjęcia w wymuszonej, jedynej nam scenerii.



sobota, 9 kwietnia 2016

Wędrująca książka od pomieszane-poplątane

Na początku grudnia dołączyłam do zabawy Wędrująca książka na blogu pomieszane-poplatane. Spodobała mi się okładka książki, nawiązywała do świąt Bożego Narodzenia, do radości, a tego wtedy u nas brakowało. Córcia chorowała trzeci miesiąc z przerwami. Akurat tego dnia, gdy zobaczyłam post, na ospę. Książka dotarła do mnie od Ani z bloga Krzyżykowe perypetie i nie tylko ... W przesyłce oprócz niej znalazłam takie skarby



Zakładkę i kisielek od razu przywłaszczyła sobie córka. A książka? Cóż, lekko napisana, szybko się ją czyta, pewnie jeszcze lepiej przed świętami:) Ode mnie książka powędrowała do Avrea. Dołączyłam zakładkę i słodkości. 


Zakładka ze wzorem czarnego haftu. U mnie w zieleniach, bo przecież wiosna już. Uwielbiam te wzory, mimo, że pozornie proste zawierają sporo plątania, liczenia, kombinowania. 


Przód to kanwa marmurkowa, tył zielony filc


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Wędrująca książka mamagi

Dawno temu, jeszcze wtedy na blogu mamagi, teraz Plachaart zobaczyłam zapisy na zabawę we wspólne czytanie jednej książki. Sprawdziłam w miejscowych bibliotekach czy mają ten tytuł i gdy ostatniego dnia miałam zapisać się ... poszłam rodzić. Kilka dni później na szpitalnym łóżku napisałam jednak do Organizatorki czy przygarnęłaby mnie jeszcze i w ten sposób dołączyłam do listy Uczestniczek. Pisałam o tym tu. Zaczęło się oczekiwanie, śledzenie wpisów na blogu Agnieszki i u innych dziewczyn. Po roku jakoś zwątpiłam, bo cisza w eterze, nie wiedziałam gdzie nasza lektura. I ... pewnego dnia list polecony, a na nic nie czekałam, adresatka też nieznana. Ogromne zdziwienie. Otwieram a tam ....


Książka okazała się bardzo ciekawa i praktycznie w dwa dni połknięta. Potem dokończyłam zakładkę dla kolejnej osoby, hehhe czyli samej organizatorki, bo książka wracała już do właścicielki. (Należało przygotować drobny upominek związany z czytelnictwem) Dorzuciłam słodkości, poczyniłam odpowiedni wpis w książce wśród  innych i tak to wyglądało przed wysłaniem dalej:


i jeszcze zbliżenie na przód zakładki


i na jej tył


Agnieszko raz jeszcze dziękuję za zorganizowanie zabawy i umożliwienie mi wzięcia w niej udziału. A tu podsumowanie zabawy u Plachaart