Breloczek planowałam wyhaftować jako uzupełnienie prezentu mikołajkowego wylosowanej parze u syna w szkole, ale....znów nie zdążyłam. Nie wiem kto bardziej temu winny, ja czy syn. W każdym razie hafcik pozostał chwilowo w domu:)
Najpierw powstał niebieski motylek. Początkowo miał być pomarańczowy;)
Potem przybyły mu czułki i konturki
Całość wylądowała w plastikowym breloku
Na razie nie ma drugiej strony, ale tradycyjnie u mnie będzie tam literka z alfabetu - inicjał. Niestety zgubiłam schemat TEJ czcionki i muszę znaleźć coś nowego. Inny mój breloczek można TU zobaczyć.
Breloczek zgłaszam do zabawy Smalls SAL 2018






