Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykliczne szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykliczne szydełko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 stycznia 2018

Szydełkowe gwiazdki i #44 Cykliczne Szydełko


    Powoli, gdy świąteczne emocje opadły, prezenty rozpakowane, puzzle ułożone, gra rozegrana na kilka sposobów w różnych konfiguracjach domowników, książka przeczytana, młodsze dziecię zaczyna pytać kiedy znów Mikołaj przyjdzie, najwyższy czas pokazać pozostałe prace i zakończyć blogowe zabawy świąteczne.
    Jak już wcześniej wspominałam w tym roku nastawiona byłam na szydełkowe śnieżynki. Po ubiegłych świętach pozostał niedosyt, a odwiedzając Wasze blogi wzbogaciłam się o kilka schematów, więc musiały powstać. heheh oczywiście zrobiłam ich za mało i spróbowałam zaledwie kilku wzorów. Tak więc za rok znów je będę robić na choinkę:)))


Moje śnieżynki na początku to garść splątanych nitek, supełków, pętelek


Ot taki twórczy nieład, który nawet w czasie moczenia w krochmalu nie za ładnie wygląda.


Po odpowiednim ułożeniu, blokowaniu, suszeniu jest już tym co powinien. Gromadką uroczych, śnieżnobiałych gwiazdek


Dzwoneczki zdążyłam zaledwie uchwycić w trakcie suszenie jak trafiły w dobre ręce



To jeszcze raz śnieżynki. Te robione według wzoru Olki podobają mi się szczególnie. Wszystkie bez wyjątku uwielbiam na choince


Szydełkowe gwiazdki zgłaszam na wyzwanie # 44 Cykliczne Szydełko


czwartek, 6 kwietnia 2017

CYKLICZNE SZYDEŁKO - Dekoracyjne kury

      
 

     Miałam odłożyć szydełko, pokończyć hafty i zabrać się za ogród. Potem za remont domu. I... zapisałam się na SAL u Splocika, zainteresowała mnie też karteczkowa zabawa i w amoku złapałam ponownie za szydełko. Powstała kokoszka. Szok co ten net robi. Z drugiej strony dziecko zadowolone, ręce w czasie wieczorów przed tv zajęte, nikt nie cierpi, wręcz się cieszą:)
    To teraz o samej kurce, u nas zwanej kokoszką. Niby stopień trudności średni, dla niektórych, pewnie i dla mnie klika lat temu, łatwy, a ... dziergałam jedną dwa dni, hiihhi
Szkoda, że zdjęć nie robiłam, pośmielibyście się ze mną. Najpierw wydziergałam grzebień w jednej linii, śmiesznie to wyglądało. Bardzo:)))
Potem jedno oko jakoś na policzku było, heheh
Sam dziób też był kilka razy pruty, bo za cienki był. Nie mam żółtej włóczki, więc kombinowałam połączeniem kilku nitek, takich zwykłych, ze szpulki, do szycia. 
Córka jednak była najlepsza. Po kąpieli, chorą, usadziłam w łóżku i poprosiłam o wypchanie ptaka. Myślałam, że w ten sposób uda mi się ją na dłużej w łóżku zatrzymać;),  a tu dosłownie po chwili, śmiechy, jakieś ruchy, hałas, wołanie. Biegnę, a tam córa skacze po łóżku podrzucając czymś prawie pod sufit. heheh Okazało się, że tak wypchała kurkę, że ta, stała się piłką:))))) Ach, czemu foty nie zrobiłam? Wyciągnęłam cały wkład, na cztery kury by go starczyło i od nowa wypełniłyśmy "kokoskę"
Potem mama się popisała. Zszywałam grubo po północy i jakoś z pośpiechu, z zamyślenia zszyłam nie te boki, hhiihi. Powstał woreczek. Rano jeszcze fotkę zrobiłam przed spruciem



Ostatecznie po wielu przygodach mamy swoją kokoszkę. A jaka ciekawska ona! Od razu na podwórko pobiegła. 



Sprawdzała czy popielone grządki



Kwiaty oglądała



i wąchała



A wieczorem nowa właścicielka ją zwinęła, bo: "kokoska jest moja i moze ze mną spać?" (tu słodka minka i oczy wzniesione ku niebu). Oczywiście. Czemu nie?

Zdawałoby się, że to koniec opowieści, ależ nie, bo okazało się, że kokoszka doczekała się potomstwa. 


Pisklę nawet już chodzi i podobne do mamy jak krople wody. I ciekawskie po mamie też zaczęło od zwiedzania ogrodu...



Całość kurzego rodu zgłaszam do zabawy Cykliczne szydełko


Dzisiaj córka bawiła się przed snem niczym innym tylko kurkami i ... mam tatę kokoskę dorobić:)))))

czwartek, 23 marca 2017

CYKLICZNE SZYDEŁKO - Wiosenne kwiaty: narcyzy i żonkil



       O kolejnym wyzwaniu nawet nie myślałam, ale jak zobaczyłam te piękne żonkile... musiałam, musiałam je zrobić. Chociaż jednego. Ten pierwszy wyszedł nieforemny, innym się nawet spodobał, hihihi córka zabrała do zabawy. Potem wydziergałam różowego. Jeszcze nieskończonego zabrał syn do szkoły. Tam trafił na kartkę wielkanocną. 



Córce tak się spodobała praca brata, że z resztek stworzyła swoją własną, wiosenną kartkę:)



      Potem długo, długo nic i dzisiaj mnie olśniło. Oczyma wyobraźni znalazłam zastosowanie dla kwiatków. I jeszcze wydziergam ich dużo, i zrealizuję ten plan, i może tu pokażę. 



      Dzisiaj powstała za to kartka. Wszystko co miałam zebrałam, brystol, szydełkowe kwiatki i hafcik, który miałam wcześniej wyszyty, powycinałam co nieco, dokleiłam tu i ówdzie, i voila!






Kartkę zgłaszam do zabawy na blogu DIY.



czwartek, 2 marca 2017

CYKLICZNE SZYDEŁKO - Szydełkowe kolczyki i myszka



- mamo czemu psujesz korale?
- potrzebuję dwie kulki
- do czego?
- chcę sobie zrobić kolczyki
- ale te korale są takie ładne!
- ale mi się nie podobają i kupiłam je, bo potrzebowałam kulki
- takie czarne będą te kolczyki?
- tak
- ale takie czarne kulki są nieładne, takie fioletowe są ładniejsze
-(cisza)
- a co zrobisz z innymi kulkami?
- z małych możesz zrobić sobie bransoletkę
- a te duże też mogę wziąć?
- tak
Na tym skończył się nasz dialog. Ja dziergałam swoje kulki, córeczka w wielkim skupieniu nawlekała na nitkę, na nowo, koraliki. Oczywiście wszystkie Jej były potrzebne. 


Na koniec okazało się, że powstały dla mnie korale i dla Niej bransoletka. Moje kolczyki absolutne Jej się nie podobały i dociekała czy kiedyś oddam Jej te fioletowe kulki. 


        Gdy zaczęłam wypytywać córcię jakie kolczyki by się Jej spodobały dowiedziałam się, że takie kulki, ale w innym kolorze. Jakim? Oczywiście różowym. Długo się nie namyślałam. Złapałam ponownie za szydełko, za kłębuszek włóczki, różowej i za największy koralik. Zaczęłam tworzyć



Zupełnie spontanicznie, bez jakiegokolwiek wzoru, bez przymiarek. Doczepiając od razu poszczególne elementy do siebie 


Na koniec tylko igłą doszyłam oczka i wąsiki, i ... powstała taka mała myszka. heheh różowa myszka


Tu już na łóżku właścicielki, heheh bo oczywiście spały razem:)



Zgłaszam ją i kolczyki do Wyzwania #28 Cykliczne Szydełko - edycja VII - Szydełkowe kulki