środa, 19 października 2011

Rocznik 2011

Wiadomo ... temat ciąży jest mi najbliższy w tym roku ... i jakoś tak się składa, że sporo tych blogowych mamusiek przybędzie lub już przybyło w 2011 r. 
Post miałam zamieścić już w maju, ale ciągle znajdowałam informacje  o nowej ciąży lub nowonarodzone bobasy i odkładałam to :)
Pozwolę sobie teraz wymienić Szczęściary 2011 Roku. Postaram się zamieścić je w kolejności terminów porodu. Post pewnie będę nie raz edytować, bo jak wspomniałam, coraz znajduję nowe "Koleżanki po fachu", a może ktoś sam się zgłosi?

1. cinka26 - 10 lutego - 
2. CyberJulka - 5 maja - Alanek
3. koza - 11 czerwca - Szymek
4. ELISADAY79 - 13 sierpnia - 
5. With love - 21 sierpnia - Ala
6. Julka - 9 września - Tosia
7. malgonia - 23 września - Łucja
8. ewamaison - 2 października - Tosia
9. Kinia - 11 października - Kaja
10. S jak Sylwia i Szycie - 
11. ja - 23 października
12. bozenia - 18 grudnia - Irenka Hania
13 Agnieszka - 2? grudnia
14 rossie5 - grudnia

Wszystkim bardzo serdecznie gratuluję! Mamusiom życzę cierpliwości i radości, Dzieciaczkom zdrowia i szczęścia, Oczekującym wytrwałości i lekkich porodów!
A wszystkim dużo miłości, zdrowia i uśmiechu na codzień!


... do porodu ... 17 dni ...

5 komentarzy:

  1. Hej !
    Faktycznie trochę Was jest - podobnie było rok wcześniej. Obserwowałam to ja bo też po raz drugi zostałam mamą.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie znaleźć się na takiej zacnej liście:) mój Maluszek planowo ma się urodzić 21 stycznia - a jak będzie to zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. lista coraz dłuższa.....
    wszystkiego dobrego !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, to już tylko 17 dni??? Kciuki trzymam i pozdrawiam bardzo cieplutko:)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. kochana, trzymam kciuki za Twoje rozwiązanie. Ja właśnie siedzę z uwieszoną córcią u cycusia bo ta pozycja najbardziej jej odpowiada. Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, ja Tobie życzę również wszystkiego dobrego i szybkiego i bezproblemowego porodu - mój odbył się z opóźnieniem 9 dniowym ale ostatecznie wszystko dobrze się skończyło i Tobie też tego życzę. Ewa

    OdpowiedzUsuń