poniedziałek, 15 września 2014

Recyklingowe legginsy i torba na zakupy


Naoglądałam się dziesiątek przeróżnych prac i spodobało mi się przerabianie starych rzeczy na nowe. Normalnie cuda dziewczyny tworzą. Nawet nie przypuszczałam, że męską, niemodną koszulę można przerobić na cudny dziewczęcy płaszczyk. Oczywiście realnie oceniając swoje umiejętności zaczęłam od najprostszej i najbardziej potrzebnej rzeczy czyli legginsów dla córeczki. Wykorzystałam do ich zrobienia siostrzaną bluzkę. 



Okazało się, że można z niej zrobić nawet na dwie pary, ale poprzestałam na jednej, wyciętej z rękawów. Druga para legginsów mogłaby powstać z przodu i tyłu bluzki, ale ... stwierdziłam, że uszyję je z innej bluzki, a z tej powstała dodatkowo siatka na zakupy. Leginsy wyszły idealne, są mięciutkie, 3/4 długości, ich kolor pozwala dowolnie łączyć je ze wszystkimi bluzeczkami i co najważniejsze córcia uwielbia w nich chodzić. 



Z kolei torba jest na prawdę solidna i sprawdziła się nie raz na zakupach, aczkolwiek zawsze wtedy mąż podąża za nami zerkając uważnie czy czegoś nie gubimy i absolutnie nie pozwala do niej wkładać nic w szklanym opakowaniu:) Ciekawe dlaczego? hihii
Oczywiście jak widać na zdjęciach torba najbardziej przypadła do gustu córci i często jest wykorzystywana w Jej zabawach


Jest to chyba najdłużej pisany post...

niedziela, 31 sierpnia 2014

SAL Уютный календарь cz. 9 - Сентябрь


Odkładając sierpniowy hafcik do pudełka z haftami z poprzednich miesięcy uświadomiłam sobie ile już tego roku minęło i że wkrótce koniec naszej SAL-owej zabawy. Sporo się tych haftów uzbierało i obrazki są tak różne. Różne jak i kolejne miesiące. 

We wrześniu miałyśmy do wyhaftowania "winny obrazek", jednak po raz drugi wyłamię się i popełnię inny. Dla mnie, matki uczniów, wrzesień kojarzy się tylko i wyłącznie z początkiem rok szkolnego. Wrzesień to czas biało-granatowego stroju, gorączki szkolnych zakupów,  poszukiwań ostatnich podręczników, czas składek, zebrań i tworzenia nowej organizacji dnia/tygodnia. Długo się nawet nie musiałam zastanawiać co chciałabym haftować, bo dziewczynki z obrazków projektu Veronique Enginer plączą mi się w głowie od dłuższego czasu. Przez chwilkę może był dylemat, którą z nich teraz wyszyć, ale szybko wybór padł na tę piszącą.  Większy problem miałam ze zdobyciem schematu, ale i z tym sobie poradziłam i tak powoli, powoli wyłaniał się taki oto obrazek



Potem z konturkami taki:



Ostatecznie na kalendarzu haft tak się prezentuje:


Uroczy jest ten wzór i chyba długo nie trzeba będzie czekać na drugą dziewczynkę, tę czytającą:) i ... może jeszcze jedno zdjęcie




Pozdrawiam

piątek, 29 sierpnia 2014

Wakacyjne migawki

Na wakacje najmocniej i najdłużej oczekiwał mój syn. Chyba już w połowie kwietnia zaczął odliczać dni do upragnionych wakacji. Dodam tylko, że po dwóch tygodniach lipca jakoś zatęsknił za szkołą, no, może nie za nauką, ale za kolegami i jak stwierdził, za tym, że jak się chodzi do szkoły to ciągle coś się dzieje;) Błogie lenistwo jednak nie dla Niego
Początek wakacji był przyjemny, ciepły, potem z każdym dniem temperatura rosła i gdy przyszedł czas wyjazdów ochłodziło się i zaczęło padać. Szczerze? Wolę taką pogodę niż upały i suszę, ale lato to lato i tak musi być:) Może tylko nie powinno być tak zimno, jak w drugiej połowie sierpnia, 6 stopni nocą to zdecydowanie za mało, a tyle u nas już było
Czas na wakacje w naszym obiektywie:


Były lody własnej produkcji

Były wyprawy do lasu i  zbieranie jagód


Było czytanie książek, tu akurat jedna z  moich lektur

Był świeżutki chlebek z pomidorkami z  naszego ogródka













Były podróże te bliskie, dalsze i całkiem dalekie

 Były spotkania przeróżne, z większości brak zdjęć

 Były wyjścia do kina, biblioteki, parku i do Aqua Parku


 Było troszkę haftowania, więcej przerabiania owoców i warzyw, a najwięcej pielenia, koszenia i innych prac w ogródku, a i troszkę szycia było...

Dotrwał ktoś do końca?
Pozdrawiam serdecznie