poniedziałek, 9 grudnia 2013

Zaległe i nowe SAL-e

Wstyd się przyznać, bo jeszcze w ubiegłym roku brałam udział w SAL organizowanym przez Agnetę i ... jak się okazało, nie pokazałam tam swoich prac. Przejrzałam swój blog i ... też ich nie znalazłam. Zatem nadrabiam to i przedstawiam Wam moje zeszłoroczne pierniczki

Tu widać jak wspinają się na choinkę


Tu jeszcze jeden gramoli się i przewraca. Spada. Próbuje podnieść się i dzielnie dalej iść


 A tu już cała trójka na miejscu, nawet wygodnie rozłożyła się i uśmiecha się do nas:)



W tym roku miały powstać kolejne trzy, te miały dostać guziczki. Niestety nic z moich planów nie będzie, bo tegoroczne SAL-e czekają. Napiszę tylko, że coś tam się wykluwa powoli i ....

choinki mam już tyle:




a drugi SAL? heheh też do przodu, bo mam już przygotowane materiały:



Co z tego będzie? Niespodzianka!


Pozdrawiam ciepło i bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :)

1 komentarz:

  1. Pierniczki wymiatają wszystkich - są SUPER!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń